Używamy plików cookies do zbierania informacji dotyczących korzystania z serwisu Muzeum Warszawy i jego oddziałów. W każdej chwili możesz zablokować obsługę plików cookies w swojej przeglądarce. Pamiętaj, że zmiany ustawień w przeglądarce mogą ograniczyć dostęp do niektórych funkcji stron internetowych naszego serwisu.

Goool! Czyli sport na Pradze

Zapraszamy do wysłuchania słuchowiska dokumentalnego przygotowanego przez Muzeum Warszawskiej Pragi i Archiwum Polskiego Radia. Poniżej znajdą Państwo również archiwalne zdjęcia uporządkowane w trzech kategoriach: Stadiony na Pradze, Wielcy sportowcy, wielkie wydarzenia, Sportowa aktywność Prażan.



Część pierwsza

 



Część druga


Transkrypcja części 1 i 2



Od kuratorki:

Kiedy zaczynałam pracę nad tym słuchowiskiem, nie wyobrażałam sobie, że wkrótce Stadion Narodowy zamieni się w szpital, pandemia zmusi sportowców – amatorów do znacznego ograniczenia aktywności, a zawodowców do rozgrywania meczów bez dopingu widowni.

Chcę opowiedzieć sportową historię prawobrzeżnej Warszawy przez pryzmat nagranych wspomnień mieszkańców i oryginalnych radiowych sprawozdań z zawodów. Sięgniemy aż do 1916 roku! A zakończymy opowieść symbolicznie: meczem otwarcia Mistrzostw Europy 2012 na nowo wybudowanym symbolu sportowej Pragi.

Nie ma już Wyścigu Pokoju, nie ma Stadionu Dziesięciolecia, nie działa już tor kolarski „Nowe Dynasy”, brakuje żagli na Wiśle. Klub Sportowy Orzeł, w którym Stanisław Bareja kręcił „Misia” przechodzi reorganizację.

Tamci sportowcy, miejsca, emocje kibiców powoli odchodzą. Wrócimy do nich, przypomnimy chwile triumfu i bolesne porażki, miejsca ważne dla mistrzów i dla  praskich sportowców-amatorów.

Możemy – choć w wyobraźni – pojeździć na łyżwach, popływać, dopingować mistrzów w towarzystwie cudownych, barwnych sprawozdawców…

Na słuchowisko złożyły się audio relacje z Archiwum Historii Mówionej Muzeum Warszawskiej Pragi i fragmenty audycji z Archiwum Polskiego Radia.

Żeby nadać zebranym materiałom zwartą formę, ciągłość, musiałam z pewnych wątków zrezygnować.  Zabraknie też kilku ważnych tematów, bo nie istnieją żadne nagrania, które mogłabym wykorzystać.

Postaram się te luki wypełnić, dopowiedzieć to, czego zabrakło, w „Praskich audiohistoriach” – podkaście Archiwum Historii Mówionej Muzeum Warszawskiej Pragi. Znajdziecie go na naszej muzealnej stronie internetowej.

Anna Mizikowska


O słuchowisku:

Scenariusz i reżyseria: Anna Mizikowska
Realizacja dźwięku: Magdalena Wojtulanis

Wykorzystane relacje z Archiwum Historii Mówionej Muzeum Warszawskiej Pragi nagrali: Zenon Wocial, Jerzy i Wojciech Skrodzcy, Magdalena Michalska, Henryk Płocharski, Leopold Brzechowski, Andrzej Janiuk, Piotr Hancke z żoną, Halina Auch, Ryszarda Zielińska, Olga Charkiewicz, Elżbieta Więckowska, Stanisław Czajka, Henryk Jurkowski, Bohdan Bzowski, Włodzimierz Knyziak, Bogumiła Sajkowska, Piotr Hancke, Zbigniew Wojno, Witold Frenkiel, Roman Dębiński, Elżbieta Skrońska, Leszek Kowalewski, Jerzy Brodawka, Paweł Witkowski, Kunegunda Sanir, Stanisław Kazimierczak, Andrzej Łukasik, Krystyn Machczyński, Jan Kołodziejewski, Jacek Maksimowski, Bogusław Osiński

Współpraca przy pozyskiwaniu relacji do słuchowiska: Inicjatywa Nowe Dynasy, w tym Łukasz Turzyński (dokumentalista).

Wykorzystano fragmenty audycji z Archiwum Polskiego Radia:

  • Felieton Wandy Odolskiej przed warszawskim Festiwalem z 10.07.1955
  • Otwarcie V Festiwalu Młodzieży na Stadionie Dziesięciolecia 31.07.1955
  • Przeżyjmy to jeszcze raz z 06.01.1956, 04.01.1957, 04.01.1959, 22.12.1959, 02.01.1962, 17.12.1965, 21.12.1971, 20.12.1972, 26.12.1983
  • Tacy jesteśmy-Polak na stadionie 05.07.1968
  • Na Warszawskiej Fali z 21.02.1969
  • Dzień dobry Warszawo z 26.06.1979
  • Piłka nożna w latach okupacji z 29.04.1979
  • Olimpijskie wspomnienia – Jenieckie Igrzyska olimpijskie 1940. Sport po wyzwoleniu z 11.11.1979
  • Kronika Sportowa 29.01.2012
  • Mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Mecz Polska-Grecja z 08.06.2012

Wykorzystano „Sygnał Wyścigu Pokoju” skomponowany przez Pawła Billerta.

Kliknij na zdjęcie i pobierz plakat Goool! do wydruku.


Galeria zdjęć

Stadiony na Pradze

Stadion Dziesięciolecia z lotu ptaka, 1975-1978, 3/53/0/8/515 Archiwum fotograficzne Lecha Zielaskowskiego/ zbiór Narodowego Archiwum Cyfrowego

Bohdan Tomaszewski, wieloletni sprawozdawca sportowy Polskiego Radia, tak opisał Stadion X-lecia:

Wybudowano go w rekordowym tempie. Uchwała o budowie Stadionu zapadła w początkach sierpnia 1954, zaczęto go budować przecież nie nazajutrz, a i tak zdążono, by w Święto lipcowe przyjmować młodych gości z całego świata, którzy zjechali do Warszawy w rok później.

Jest to stadion ziemny. Roboty były mordęgą. Trzeba było się przebić przez surowe miesiące zimy, kiedy ziemia stwardniała od mrozu. Obliczają, że de facto budowano go zaledwie 7 miesięcy. Był to pierwszy rekord, że użyję tego określenia: rekord ofiarności. Tysiące mieszkańców Warszawy przyczyniły się do tego, by powstał. Pracowali młodzi i starzy. Jeszcze go nie było, jeszcze nie rysowały się w naszej wyobraźni jego przyszłe kontury, wszystko było niezgrabną masą, wąwozem, który przerył ziemię – ale już warszawiacy go lubili. Jest w nim kawał wspólnej pracy.

Jego twórca, profesor Hryniewiecki, jest, co warto podkreślić, starym sportowcem (wiosłował w AZS-ie). Powstała koncepcja czegoś ogromnego, a jednocześnie lekkiego, łagodnego. Kiedy wejdziesz na koronę  – stoisz jakby na wąziutkim  brzeżku gigantycznej amfory. Ani śladu uczucia przytłoczenia, z czym spotykamy się często na innych wspaniałych stadionach. Przestrzeń, szeroki oddech. Kiedy zasiądziesz samotnie – wokół biel, a w dole prostokąt zieleni, okolony czerwonawym pasem bieżni, Powieje wiatr od Wisły, czujesz zapach wody. […].

Bohdan Tomaszewski, „Romantyczne mecze”, Sport i Turystyka 1968, s. 204-205


stadion narodowy

Stadion Narodowy w 2019 roku,
fot. Adrian Grycuk/ Wikipedia

W 2008 roku ostatecznie zamknięto Stadion Dziesięciolecia. Jego miejsce zajął Stadion Narodowy, budowany specjalnie na Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej (Euro 2012). Postanowiono, że

„zostanie zbudowany w ziemnej niecce istniejącego Stadionu X-lecia. Zachowane zostaną przy tym wszystkie strefy zielone, a także powiązania  komunikacyjne dla pieszych. […] Stadion ma mieć charakter piłkarski (z możliwością rozgrywania także meczów rugby i futbolu amerykańskiego) i będzie spełniał  wszystkie wymogi organizacji piłkarskich (UEFA i PZPN). Zaprojektowana w konstrukcji żelbetowej dziewięciokondygnacyjna bryła o kształcie owalnym zostanie wpisana w koronę starego Stadionu X-lecia.”

Janusz Kubicki, Jerzy Kośnik, Stadion Narodowy, Bosz 2014, s. 151

            Stadion, otwarty 30 kwietnia 2012 roku, zaprojektowali Zbigniew Pszczulny, Mariusz Rutz, Huber Nienhoff i Marcus Pfisterer. Budowa trwała 5 lat. Trybuny mieszczą 58 200 kibiców. Nowością jest rozsuwany dach nad boiskiem – waży ponad 16 tysięcy ton!

1 strona Kroniki Koła Rywal, z warszawskiej Fabryki Wedel, budowa Stadionu Dziesięciolecia 1 Mp AKC 2008, zbiór Muzeum Warszawy

2 strona Kroniki Koła Rywal, z warszawskiej Fabryki Wedel, budowa Stadionu Dziesięciolecia 1 Mp AKC 2008, zbiór Muzeum Warszawy

Budowa Stadionu Dziesięciolecia w czynie społecznym, 1955, skan, dar Stanisława Matuszewicza, zbiór Muzeum Warszawskiej Pragi

Publiczność na Stadionie Dziesięciolecia, na XIV Wyścigu Pokoju, 1961 rok, , fot. Zbyszko Siemaszko, 51-448-22, Narodowe Archiwum Cyfrowe, Zespół Archiwum fotograficzne Zbyszka Siemaszki

Publiczność na Stadionie Dziesięciolecia, na XIV Wyścigu Pokoju, 1961 rok, fot. Zbyszko Siemaszko, 51-448-26, Narodowe Archiwum Cyfrowe, Zespół Archiwum fotograficzne Zbyszka Siemaszki

Wielcy sportowcy, wielkie wydarzenia

Trening Seattle Buchan Backers Club na Stadionie Dziesięciolecia przed meczem z polską Kadrą Narodową, 23/24.09.1956, pap_19560000_04W – fot. (awol) PAP/Zbigniew Matuszewski

W niesamowitej scenerii, na specjalnie przygotowanym parkiecie z desek na bieżni naprzeciw loży honorowej stadionu, przy świetle rozwieszonych nad boiskiem lamp (prasa informowała, że moc oświetlenia wyniosła 15 tysięcy świec), pierwszy po wojnie występ w Polsce drużyny z ojczyzny koszykówki przyszło obejrzeć  ponad 20 tysięcy widzów. Ten rekord wciąż czeka nad Wisłą na pobicie.

Marek Cegliński, Dariusz Pawłowski, Łukasz Cegliński, Zieloni Kanonierzy, MC Media 2016, s. 45-46

W reprezentacji zadebiutowałem w 1956 r. w meczu z zespołem piekarzy z Seattle – pierwszymi amerykańskimi koszykarzami, którzy grali w Polsce. To była dobra drużyna, kupa ludzi przyszła oglądać ten mecz na Stadionie Dziesięciolecia. Miałem 20 lat, o wyjściu na boisko dowiedziałem się sekundy przed meczem, bo trener nie chciał mnie denerwować. Popchnął mnie i mówi: “Idź, graj!”. No to zagrałem. Tak dobrze, że nazwano mnie od tego czasu “Dzieckiem Warszawy” i zostałem w reprezentacji na kilkanaście lat.

Wspominał Andrzej Pstrokoński. Wysłuchał Łukasz Cegliński, W co grają Zygmunt z Syrenką: Jak gwiazdy NBA grały w Hali Mirowskiej. Wysłuchał i opisał Łukasz Cegliński, 28.06.2011 22:25, sport.pl, dostęp 10.04.2020


Jerzy Chromik i Zdzisław Krzyszkowiak w biegu na 3000 m.
Mecz lekkoatletyczny Polska-USA, Stadion Dziesięciolecia, 15.06.1958, EN_01169527_0004
fot. Karol Szczeciński/ East News

Odbywający się w dniach 1-2 sierpnia 1958 roku mecz lekkoatletyczny był pierwszym pojedynkiem reprezentacji Polski i Stanów Zjednoczonych. Wunderteam, jak ochrzciła polski zespół prasa, zanotował serię 14 zwycięskich pojedynków, był niepokonany od ponad 2 lat. Lekkoatletyka zyskiwała w tamtym czasie status sportu narodowego nr 1 w naszym kraju. Z kolei Stany Zjednoczone były światową potęgą w tej dyscyplinie, przywożącą z kolejnych igrzysk worek medali. Nie dziwi zatem fakt, że wydarzenie cieszyło się ogromnym zainteresowaniem.

Na świeżo wybudowanym Stadionie Dziesięciolecia mogącym pomieścić ok. 70 tysięcy widzów zasiadło ponad 100 tys. kibiców, co jest do dzisiaj największą odnotowaną widownią w historii tej dyscypliny sportu. Kapitanem reprezentacji Polski był oszczepnik Janusz Sidło, zaś drużynie Stanów Zjednoczonych przewodził Harold Connolly, mistrz olimpijski z Melbourne w rzucie młotem.

Zawody stały na bardzo wysokim poziomie. Ustanowiono osiem rekordów kraju – cztery rekordy Polski i tyleż samo rekordów Stanów Zjednoczonych, pobito wiele rekordów życiowych. W rywalizacji mężczyzn lepsi okazali się Amerykanie, zwyciężając w stosunku 115-97. W kategorii Pań nieznaczne zwycięstwo zanotowały Polki (54-52).

Jan Mulak, Narodziny Wunderteamu, KAW, 1984, s. 61

Wbrew pozorom siłą było nasze osłabienie i wyniszczenie. Mieliśmy więcej do nadrobienia. Nawet zdrowie. Zdzisiek Krzyszkowiak jako trzylatek zmagał się z tyfusem. Polscy biegacze, stając na starcie z rywalami – Amerykanami, Anglikami – wyglądali jak chłopcy. Można by sądzić, że Polska do zawodów wystawia juniorów. Jerzy Chromik ważył 56 kg, Zdzisław Krzyszkowiak 58 kg.

Jan Mulak w: Przemysław Walewski, Wunderteam: wielkie dzieło trenera Jana Mulaka,  https://www.runners-world.pl/ludzie/Wunderteam-czyli-Mulak-i-spolka,4812,3, dostęp 26.01.2018

Program Memoriału Janusza Kusocińskiego, 1957 rok, zbiór Muzeum Warszawy

Mecz towarzyski Polska-ZSRR, lekarze przy sfaulowanym Edwardzie Szymkowiaku, 21.05.1961, EN_00005781_0003, fot. Eugeniusz Warmiński/East News

Nad polskim bramkarzem nachyla się Gienadij Kraśnicki, Henryk Szczepański i węgierski sędzia Vilmos Kosztner, z prawej strony Stanisław Oślizło, z lewej Walerij Woronin, z tyłu widoczny Walentin Bubukin.
W 73 minucie meczu Ernest Pohl strzelił z karnego zwycięskiego, jedynego gola. Polska wygrywa. 70 000 kibiców na stadionie wiwatuje.

„Nasz bramkarz, Edward Szymkowiak, został sfaulowany – chyba przepadkiem przez napastnika radzieckiego, który nazywał się Giennadij Kraśnicki – tak nieszczęśliwie dostał w głowę, że stracił przytomność, a na boisko wjechała karetka. Po trybunie błyskawicznie poszła plotka: Ruski zabił Polaka! W związku z tym reakcja publiczności mogła być tylko jedna. Oprócz tego, że zaczęto wznosić antyradzieckie hasła, co nie było czymś normalnym w stolicy Polski Ludowej, zwłaszcza w 1961 roku, to ludzie zaczęli rzucać butelkami w kierunku boiska z nadzieją, że jakiegoś Rosjanina trafią.”

Stefan Szczepłek dla Polskiego Radia, 21.05.2014 – Wywiad ze Stefanem Szczepłekiem dla Polskiego Radia

Bilet wstępu na mecz Polska-, ZSRR, 1961 rok, ze zbiorów Muzeum Warszawy, MP A.I.758.1

Bilet z meczu Polska-ZSRR, 1961 rok, rewers, dopisek posiadacza biletu, zbiór Muzeum Warszawy, MP A.I.758.2

Ryszard Szurkowski (z numerem 6) w Wyścigu Pokoju, na Stadionie Dziesięciolecia, 18.05.1973, EN_00938726_1987 – fot. Janusz Szewiński/REPORTER

XIV Międzynarodowy Kolarski Wyścig Pokoju, wjazd peletonu na Stadion Dziesięciolecia, maj 1961, PIC_51-448-13, fot. Zbyszko Siemaszko/ zbiór Narodowego Archiwum Cyfrowego

Kazimierz Deyna na Stadionie Dziesięciolecia, mecz Legia Warszawa-AC Milan, 25.10.1972, EN_01122234_0031 –  fot. Mieczysław Świderski/REPORTER

25 października 1972 roku, Stadion Dziesięciolecia. Mecz Legia-AC Milan w turnieju Puchar Zdobywców Pucharów, zakończony remisem 1:1. 50 tysięcy widzów widziało na żywo najpiękniejszą bramkę w karierze Kazimierza Deyny. Nawet bramkarz rywali klaskał!

„Kazio podał piłkę do Stefana [ Białasa – przyp. AM] i pobiegł w kierunku bramki sprintem, jakiego nikt by się po nim nie spodziewał, bo Deyna nie biegał, a przemieszczał się po boisku. Stefan podał w tempo, Deyna huknął i piłka wpadła pod poprzeczkę. Bramkarz Milanu nawet nie zdążył podnieść rąk.”

Stefan Szczepłek  „Legia ma swoje muzeum”, 25.10.2010, źródło PAP

„Mecz rozgrywany był w październiku i obawiano się tego, że trzeba go będzie kończyć w ciemnościach. Ostatecznie zdecydowano, że spotkanie rozpocznie się o godz. 14. Aby na stadionie zjawiła się odpowiednia liczba widzów, zarządzono, że każdy kto w pracy bądź w szkole wylegitymuje się biletem wstępu na mecz, powinien zostać zwolniony o godz. 13. […]

Cały stadion oniemiał po niesamowitej akcji i fantastycznym strzale Kazimierza Deyny. […] Deyna biegł do bramki licząc na podanie od Białasa i nim zdążył do niego krzyknąć – teraz! – mocno podana piłka toczyła się już w jego kierunku. Kopnął ją z całych sił, prostym podbiciem, tak mocno i celnie, że wpadła do siatki, ocierając się o poprzeczkę. Trafił w sam środek, ale bramkarz Pierangelo Belli nie zdążył podnieść rąk. Kiedy zobaczył piłkę w siatce zaczął … bić brawo Deynie!”

Wiktor Bołba, za http://www.kazimierzdeyna.com/wiktor.php


Sportowa aktywność Prażan

Lodowisko w Parku Skaryszewskim, lata 1946-1955, dar Leopolda Brzechowskiego ze zbiorów Muzeum Warszawskiej Pragi

Panczeniści na lodowisku w parku Skaryszewskim, lata 1946-1955, dar Leopolda Brzechowskiego, zbiory Muzeum Warszawskiej Pragi

Leopold Brzechowski, panczenista, na lodowisku w parku Skaryszewskim, lata 1946-1955, dar Leopolda Brzechowskiego, zbiory Muzeum Warszawskiej Pragi

YMCA Przystań nad Wisłą, lata 40., skan, ze zbiorów Leopolda Brzechowskiego , zbiór Muzeum Warszawskiej Pragi

YMCA przystań nad Wisłą, lata 40., zbliżenie, skan ze zbiorów Leopolda Brzechowskiego, zbiór Muzeum Warszawskiej Pragi

Otwarcie Ośrodka wioślarskiego YMCA nad Wisłą, 1948 rok, dar Leopolda Brzechowskiego dla Muzeum Warszawskiej Pragi

Młodzi prażanie grają w piłkę, 1979 rok, fot. Bogdan Spinek, skan, ze zbiorów Muzeum Warszawskiej Pragi

„Główka”, młodzi prażanie grają w piłkę, 1979 rok, fot. Bogdan Spinek, skan, ze zbiorów Muzeum Warszawskiej Pragi

Basen w szkole przy Balkonowej, skan ze zbiorów Wiesława Brengosa, Muzeum Warszawskiej Pragi

Medal KS Orzeł, 1929 rok, awers, skan ze zbiorów leszka Kowalewskiego, Muzeum Warszawskiej Pragi

Medal KS Orzeł, rewers, za II miejsce w biegu Orła, 10 XI 1929 roku z życzeniami owocnej pracy dla klubu, skan ze zbiorów Leszka Kowalewskiego, Muzeum Warszawskiej Pragi

Klub Sportowy Orzeł, luty 1924 roku, 4 od lewej Jerzy Skroński, 6 Tadeusz Kowalewski – założyciele Orła, skan ze zbiorów Leszka Kowalewskiego, Muzeum Warszawskiej Pragi

Żeńska sekcja sportowa klubu Orzeł, lata 20., skan ze zbiorów Leszka Kowalewskiego, Muzeum Warszawskiej Pragi

Szkoła podstawowa nr 42, na Bródnie, lekcja wf prowadzona przez Wiesław Brengosa, skan ze zbiorów Wiesława Brengosa, Muzeum Warszawskiej Pragi

Proporczyk upamiętniający Xlecie Międzyszkolnego Klubu Sportowego Praga, 1971 rok, skan, ze zbiorów Wiesława Brengosa, Muzeum Warszawskiej Pragi